Po sześciu latach od premiery albumu „Kundel” Artur Rojek wraca z nowym singlem „Gruby, mały”. To osobista opowieść o wstydzie, kompleksach i sile słów, która zapowiada jego trzeci solowy album „Chciałbym urodzić się żeby latałem”, planowany na jesień 2026.
„Gruby, mały” to najbardziej osobisty singiel Rojka od lat
Nowy utwór Artura Rojka wyrasta z osobistych doświadczeń, ale porusza temat bliski wielu słuchaczom. „Gruby, mały” opowiada o słowach, które potrafią zostawić ślad na całe życie, budując poczucie wstydu, kompleksy i trudności z akceptacją samego siebie.
Artysta zwraca uwagę, że problem przemocy słownej i wykluczenia jest dziś szczególnie aktualny – zwłaszcza w świecie mediów społecznościowych i internetowych komunikatorów. Singiel zachęca do refleksji nad tym, jak wielką siłę mają pozornie niewinne komentarze.
„To piosenka o poczuciu wstydu, kompleksach i o słowach, które potrafią nas ranić, a czasami zostać w nas na całe życie. (…) Dobrze jest poczuć, że jesteś sobą i to jest doskonale normalne. Dobrze byśmy taki świat zostawili swoim dzieciom.” – mówi Artur Rojek.
Zapowiedź albumu „Chciałbym urodzić się żeby latałem”
„Gruby, mały” jest pierwszą zapowiedzią nowego albumu zatytułowanego „Chciałbym urodzić się żeby latałem”, którego premiera planowana jest na jesień 2026. Będzie to pierwszy studyjny materiał Artura Rojka od czasu nagrodzonego złotą płytą albumu „Kundel”, wydanego w 2020 roku.
Za produkcję i współkompozycję utworu odpowiada Olek Świerkot, znany ze współpracy z Kaśką Sochacką i Dawidem Podsiadło. Wyjątkowego charakteru kompozycji dodają orkiestracje przygotowane przez Zbigniewa Preisnera – jednego z najwybitniejszych polskich kompozytorów muzyki filmowej. To pierwsze tak rozbudowane spotkanie obu artystów.
Artur Rojek – „Gruby, mały”. Zobacz teledysk i tekst na Muzilla.pl.
Kampania, która zwraca uwagę na siłę słów
Premierę singla poprzedziła nietypowa akcja promocyjna. W przestrzeni publicznej pojawiły się plakaty przedstawiające tatuaże z obraźliwymi określeniami. To metafora słów, które – podobnie jak tatuaże – pozostają z człowiekiem na długo i trudno je usunąć.
Do kampanii dołączyli przyjaciele muzyka, między innymi Dawid Podsiadło, Sokół, Daria Zawiałow, Kortez, Urszula Dudziak oraz Kaśka Sochacka, wspierając przekaz nowego utworu.
Jesienią rusza trasa koncertowa
Premiera albumu będzie połączona z trasą „Chciałbym urodzić się żeby latałem Tour 2026”. Koncerty odbędą się w siedmiu miastach, w tym w katowickim NOSPR, wrocławskim NFM, krakowskim ICE oraz warszawskim Teatrze Muzycznym ROMA.
Tytuł albumu i trasy pochodzi ze słów wypowiedzianych przez kilkuletniego syna Artura Rojka. Artysta przyznaje, że zdanie stało się dla niego symbolem przekraczania własnych ograniczeń i pragnienia wolności, dlatego zdecydował się nawet wytatuować je na swoim ciele.
