30 lat temu ukazał się „Al Capone” – piąty studyjny album T.Love. Choć nie jest wymieniany wśród najbardziej przełomowych płyt zespołu, z perspektywy czasu pozostaje jednym z najciekawszych dokumentów muzycznej energii grupy z połowy lat 90.
„Al Capone” kończy 30 lat
Album „Al Capone” trafił do sprzedaży w 1996 roku i był kolejnym ważnym etapem w historii T.Love. Zespół znajdował się wówczas w bardzo dobrej koncertowej formie, a materiał łączył rockową bezpośredniość z charakterystycznym dla grupy luzem i ulicznym klimatem.
Płyta nie była tak spójna jak największe klasyki w dorobku formacji, ale właśnie dzięki różnorodności do dziś pozostaje interesującym zapisem twórczych poszukiwań zespołu.
Album pełen energii i charakteru
„Al Capone” pokazuje T.Love w momencie, gdy grupa nie bała się eksperymentować z brzmieniem i formą. Obok mocniejszych gitarowych kompozycji pojawiają się utwory bardziej melodyjne, a całość zachowuje charakterystyczny styl zespołu z charyzmatycznym wokalem Muńka Staszczyka.
Z perspektywy trzech dekad album pozostaje ważnym elementem historii polskiego rocka lat 90. i przypomina okres, w którym T.Love należał do najaktywniejszych koncertowo zespołów w kraju.
30 lat później
Rocznica wydania „Al Capone” to dobra okazja, by wrócić do płyty, która – choć nie zawsze stawiana obok największych osiągnięć T.Love – zachowała autentyczność i koncertową energię. Dla wielu fanów pozostaje jednym z najbardziej żywych wydawnictw w dyskografii grupy.
Zobacz teledysk
T.Love – „Al Capone”. Zobacz teledysk i wróć do albumu, który obchodzi 30-lecie.
Więcej o jubileuszu albumu przeczytasz również w naszym materiale: „Al Capone” T.Love ma 30 lat. To nie była ich najrówniejsza płyta, ale jedna z najbardziej żywych.
