Lizzo wraca z nowym albumem „Bitch”, który – jak podkreśla sama artystka – ma odebrać obraźliwemu określeniu jego negatywne znaczenie i zamienić je w symbol siły, pewności siebie oraz samoakceptacji. To pierwsza pełnowymiarowa płyta wokalistki od czasu „Special”, otwierająca kolejny rozdział w jej karierze.
„Bitch” jako manifest
Nowy album Lizzo nie bez powodu nosi prowokacyjny tytuł. Artystka wyjaśnia, że chciała odzyskać słowo, które przez lata było używane do poniżania kobiet, i nadać mu zupełnie nowe znaczenie. Inspiracją były między innymi Meredith Brooks oraz Missy Elliott, które wcześniej wykorzystywały je w swojej twórczości w pozytywnym kontekście.
Zdaniem wokalistki „Bitch” jest opowieścią o pewności siebie, miłości do samej siebie i przejmowaniu kontroli nad własną narracją. Album ukazał się nakładem Nice Life Recording Company oraz Atlantic Records. :contentReference[oaicite:0]{index=0}
„Don’t Make Me Love U” zapowiadało nowy etap
Jednym z najważniejszych utworów promujących wydawnictwo jest singiel „Don’t Make Me Love U”, który pojawił się jeszcze przed premierą albumu. Towarzyszący mu teledysk pokazuje Lizzo konfrontującą się z dawną wersją samej siebie, symbolicznie zamykając wcześniejszy etap życia i twórczości.
Lizzo – Don’t Make Me Love U. Zobacz teledysk i tekst na Muzilla.pl.
Na albumie nie brakuje muzycznych niespodzianek
Wśród utworów znalazło się również „Sexy Ladies”, będące nową interpretacją przeboju grupy UCB z 2005 roku. Całość pokazuje Lizzo z różnych stron – od popowych ballad, przez funk i rockowe inspiracje, po charakterystyczne dla artystki rapowane fragmenty i soulowe wokale.
Lizzo nie zwalnia tempa
Premiera albumu zbiegła się z wyjątkowo intensywnym okresem w życiu artystki. Po serii wyprzedanych koncertów w Los Angeles i Nowym Jorku Lizzo zapowiedziała także swoją pierwszą książkę dla dzieci „Lil Lizzo Meets Sasha B. Flootin’”, której premiera została wyznaczona na wrzesień. Równolegle pracuje również jako aktorka – wcieli się w legendę rock and rolla i gospel Sister Rosettę Tharpe w filmie „Rosetta” produkowanym przez Amazon MGM Studios.
Czterokrotna laureatka nagrody Grammy od lat pozostaje jedną z najbardziej charakterystycznych postaci współczesnego popu. „Bitch” ma być kolejnym krokiem w jej artystycznym rozwoju oraz próbą pokazania własnej historii z jeszcze bardziej osobistej perspektywy.
